Menu główne
- - - - - - - - - - - - - - - -
Historia i WoS
- - - - - - - - - - - - - - - -
Przebsiębiorczość
- - - - - - - - - - - - - - - -
Żywienie
- - - - - - - - - - - - - - - -
English Website
Fascynacje
- - - - - - - - - - - - - - - -
Ścieżki kariery zawodowej absolwentów
- - - - - - - - - - - - - - - -
Gastronomik wczoraj i dziś
Wyszukiwarka
Reklama
Podziękowanie za nakrętki Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
Piątek, 21 Czerwiec 2013 12:26
 

... za nakrętki zbierane m.in. w Gastronomiku Emilka
w tym roku pojechała na turnus delfinoterapii na Ukrainę
...
 
Na początek, jeszcze raz serdeczne podziękowania za zbieranie nakrętek w Szkole Gastronomicznej. Przede wszystkim Panu Dyrektorowi Markowi Józefowiczowi za zgodę na prowadzenie tej akcji.

Chcę ponadto Wszystkim podziękować za bardzo duże ilości tych drogocennych kapsli (w tym roku szkolnym było ich ponad 2 tony!) za świetną organizację (ukłony w stronę Pani Joasi Kurszel), za estetyczne pakowanie nakrętek w plastikowe worki i oczywiście za pomoc przy ich ładowaniu do samochodu - podziękowania panu Kierownikowi Administracyjnemu i Pracownikom portierni oraz Panom z ochrony.
 
Tym, którzy nie znają Emilki – pokrótce ją przedstawię. Nasza córka ukończyła w kwietniu 6 lat. Na dzień dzisiejszy nie ma postawionej diagnozy – istnieje podejrzenie wady genetycznej. Jej stan określa się jako „opóźnienie psychoruchowe” . To znaczy, że rozwój Emilki opóźnia się we wszystkich sferach jej życia: fizycznej, umysłowej, emocjonalnej. Dzięki ciągłej rehabilitacji , w lutym tego roku Emi postawiła pierwsze kroki. Nadal je doskonali i idzie jej to coraz lepiej, ale zanim zacznie zupełnie samodzielnie chodzić z pewnością upłynie jeszcze kilka dobrych miesięcy. Emilka nie rozmawia. Uczy się pod okiem neurologopedy korzystania z alternatywnych form komunikacji, ale i tak kontakt z nią jest bardzo ograniczony. Emi ponadto leczy się na padaczkę, przygotowuje się do operacji oczu w Krakowie ( z powodu zeza rozbieżnego). Nie zgłasza potrzeb fizjologicznych. Jednak mimo wszystkich powyższych „przywar” Emilka jest bardzo pogodną i wesołą dziewczynką.
 
Emi korzysta z wielu form terapii i rehabilitacji – wiele z nich nie jest refundowana przez NFZ. Między innymi była 2 razy na turnusie delfinoterapii. Pierwszy raz w Turcji w 2012 r. – koszt 21 000 zł, w tym roku w maju na Ukrainie – 7 000 zł. To właśnie pieniądze uzyskane z akcji zbierania nakrętek zostały przekazane na ten cel. Terapia z delfinami ma bardzo pozytywny wpływ na rozwój Emilki – dlatego mamy nadzieję, że akcja będzie kontynuowana.
 
Kilka słów o turnusie na Ukrainie, który odbył się w dn. 1-11 maja 2013r. Podróż samochodem - szczególnie po stronie ukraińskiej była długa i męcząca. Od granicy w Hrebennym – ok 400 km jechaliśmy 12 h !!!  w tym trzy krótkie przerwy. Takich dziur na głównych drogach nie widziałam w życiu!!  Miałyśmy też problem z klimatyzacją w samochodzie, a na zewnątrz panowała temperatura 27-28 stopni. Na szczęście Emi zniosła podróż nieźle.

Pierwsze dni terapii nie były łatwe. Widać to na  zdjęciach. Emilka bała się leżenia na plecach, bała się „wciskania” przez terapeutę głowy do wody, tak, aby były zanurzone uszy. (Wg lekarza neurologa na Ukrainie, aby terapia przyniosła najlepsze efekty, dziecko musi obowiązkowo mieć  uszy w wodzie). Początkowo był więc płacz i przerażenie. Nawet pływanie z delfinem dokoła basenu nie przynosiło ukojenia. Na szczęście od trzeciego dnia na twarzy Emilki zaczął pojawiać się uśmiech i chęć do zabawy z Lilu (delfinem). Bardzo chciałybyśmy tu wrócić, bo i koszty umiarkowane i organizacja bardzo dobra. Drogi są wprawdzie takie, że można pourywać koła, ale powoli udało się szczęśliwie dojechać do Polski.

mama Emilki - Ania Pietruczuk
 
 
 
 
 
 
Zmieniony: Piątek, 21 Czerwiec 2013 12:36