Menu główne
- - - - - - - - - - - - - - - -
Historia i WoS
- - - - - - - - - - - - - - - -
Przebsiębiorczość
- - - - - - - - - - - - - - - -
Żywienie
- - - - - - - - - - - - - - - -
English Website
Fascynacje
- - - - - - - - - - - - - - - -
Ścieżki kariery zawodowej absolwentów
- - - - - - - - - - - - - - - -
Gastronomik wczoraj i dziś
Wyszukiwarka
Reklama
Wyrwani z niewoli ... Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
Sobota, 08 Luty 2014 22:01

Spotkanie z " Wyrwani z niewoli" to dla wielu coś nowego i niezwykłego. Mnie, jak i wiele innych osób najbardziej poruszyła historia Piotrka. Nie była to kolejna ubarwiona "cudami" baśń, lecz prawdziwa historia z jego życia. Chłopaki wiedzieli co chcą nam przekazać i zrobili to w wielkim stylu. Ich słowa poruszały serca największych twardzieli.
 
Myślę, że tak jak i mi, tak i wielu uczniom to spotkanie dało dużo do myślenia. Jak dla mnie ich przekaz był o wiele silniejszy niż nie jedno kazanie księdza. Jak podkreślali niejednokrotnie, nie przyjechali po to, by nas do czegoś przekonywać, namawiać czy nawracać, ale po to, by podzielić się swoim świadectwem, doświadczeniami i wnioskami. Chcieli pokazać, że nawet w największych ciemnościach jest mała iskra światła, która może doprowadzić nas do wolności. Wystarczy tylko chcieć i mieć odwagę. Jacek i Piotrek pokazali nam, że to jest możliwe.

Po spotkaniu chętnie rozmawiali z uczniami i służyli radą. Co więcej, podali swoje namiary aby ci, którzy potrzebują rozmowy, pomocy lub rady pisali do nich.

To spotkanie u wielu z nas zostanie długo w pamięci. Tak jak i inni chętnie jeszcze raz bym poszła na spotkanie z "Wyrwanymi z niewoli". Moim zdaniem zaproszenie ich do naszej szkoły było strzałem w dziesiątkę.

Kasia, kl. III TD

 

Zmieniony: Sobota, 08 Luty 2014 22:09